Vrsar

 W Vrsarze mieliśmy okazje jeść pyszny obiad jak na Chorwację przystało ryba i frytki. Ciekawe miasto, Chorwacka architektura bardzo mi się podoba jest bardzo typowa i specyficzna, domy z okiennicami wąskie uliczki trochę jak Włochy. O Funtanie nie będę nic pisała i nie dodam zdjęć ponieważ złapała nas ulewa i huragan było nieciekawie ale długo będę wspominać jak wykręcałam ubrania.












Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kutaisi i okolice | Gruzja

Studenckie ferie zimowe | Lachowice w obiektywie

Wschód Słońca na Babiej Górze | 4.03.18