Posty

Wyświetlam posty z etykietą blog

Studenckie ferie zimowe | Lachowice w obiektywie

Obraz
 Hejka! Czy ktoś z was pamięta serie wpisów zatytułowanych ,,w obiektywie"? Były to lata mojej weny do fotografowania i pisania tu na blogu. Pojawiły się dwa wpisy, o podobnym tytule do dzisiejszego. Możecie sobie je zobaczyć ->  TUTAJ  i  TUTAJ . Razem z moją przyjaciółką postanowiłyśmy wybrać się z okazji ferii właśnie do domku. Początkowo moi rodzice podchodzili do tego pomysłu bardzo sceptycznie, poradzili nam zabrać ze sobą farelkę, ze względu na minusowe temperatury ( po naszym przyjeździe termometr wewnątrz pokazywał jeden stopień na minusie, haha). Sylwia zabrała się za rozpalanie w kominku, a ja zniosłam na dół pościel i zamknęłam wejście na górę, żeby ogrzane powietrze tam nie uciekało. Pod koniec dnia termometr pokazywał 20 stopni. Przeszłyśmy się na spacer po okolicy, wróciłyśmy dorzucić do kominka, przebrałyśmy się i poczułyśmy się jak małe dzieci zjeżdżając na sankach z górki. Po powrocie i zjedzeniu kolacji, przy muzyce, kominku i grzańcu zrobiło si...

Lysá Hora 1323 m n.p.m | Moravskoslezské Beskydy

Obraz
Cześć! Jak widać po tytule tej notki zaczynam wycieczki górskie u naszych południowych sąsiadów na pierwszy rzut Beskid Śląsko-Morawski i najwyższy szczyt tego pasma górskiego. Wczorajsza wycieczka na Łysą Górę zajęła nam około 7 godzin, łącznie w obie  strony 14km . Rozpoczęliśmy ją przy zaporze Vodní nádrž Šance. Idąc wzdłuż zapory wodnej odbiliśmy w lewo na żółty szlak. Około 5 minut drogą asfaltową A następnie przez las. Niecałe 3 godziny wędrówki i pod samym szczytem znowu kawałek asfaltowej drogi. Większość trasy prowadzi przez las. Na szczycie delektowalismy się cudownymi widokami. Droga powrotna tą samą trasą zajęła nam niecałe 2 godziny. Poniżej fotorelacja. Miłego dnia wam życzę! :)

Barania Góra 1220 m n.p.m

Obraz
Cześć kochani! Dawno nie było notki na blogu. Wczorajsza wycieczka stała się świetną okazją do tego aby coś tu napisać. Barania Góra to ostatni szczyt jaki został mi do zdobycia jeżeli chodzi o pasmo Beskidu Śląskiego. Wybraliśmy trasę niebieskim szlakiem z Wisły-Czarne. Całość trasy zajęła nam 4.5 godziny. Po drodze mijaliśmy spektakularne kaskady Rodła. Jadąc do Wisły z Cieszyna, pogoda zachwycała, bardzo dobra przejrzystość. Na szczycie złapał nas deszcz, chwilę poczekaliśmy i mogliśmy podziwiać piękna panoramę rozciągającą się ze szczytu Baraniej Góry. Poniżej kilka zdjęć, robionych telefonem, ale mam nadzieję że jakość będzie wystarczająco dobra. Dobrej niedzieli dla Was! :)

Dlaczego będę zapamiętana na iberystyce?

Obraz
Dobry wieczór! Sesja zbliża się ogromnymi krokami. Niezależnie od tego jakie będą jej następstwa postanowiłam poruszyć dziś wydaję mi się dość ciekawy i inny niż do tej pory temat. Będzie mało zdjęć, a więcej treści, będzie o mnie. Kiedyś i tak miałam napisać jak właściwie wyglądają moje studia, co dokładnie studiuje. Po tytule tej notki łatwo wywnioskować-filologia hiszpańska. Dlaczego? Naukę języka hiszpańskiego rozpoczęłam w liceum, jak to lekcje dodatkowego języka bardziej skupialiśmy się na historii czy kulturze tego kraju, sporadycznie jakaś gramatyka czy słówka. W 2016 roku wybrałam się po raz drugi do Hiszpanii, już z pewną wiedzą i podstawową znajomością języka. Zauroczyłam się tym krajem, językiem, obyczajami. Zbliżała się matura, wybór kierunku studiów, blisko bo w Bielsku okazało się że jest taki kierunek jak filologia hiszpańska. Ku mojemu zadowoleniu od podstaw, maturę z języka hiszpańskiego sobie darowałam. Pisałam tylko rozszerzenie z angielskiego. To wystarczyło, dosta...