Hej:) Jak wcześniej pisałam miałam jechać w góry na długi weekend już wczoraj, ale plany nieco się zmieniły i być może jadę jutro. Wczoraj przyszła W a wieczorem zadzwoniła koleżanka z pytaniem czy w piątek pojadę z nią do Inwałdu. Fakt że dawno się nie widziałyśmy więc rodzice po mnie przyjadą pod ten park i zabierają mnie ze sobą. Już zaczęłam się pakować to tylko 2 dni ale warto zabrać dodatkowe ubrania. Mam zamiar jeszcze przed ostatnim spotkaniem z W dzisiaj jechać po torbę ale nie wiem czy mi się to uda. Poniżej przedstawiam zdjęcie moje i Weroniki wczoraj oraz butów które towarzyszą mi przy każdym wypadzie w góry i nie tylko bo przechodziłam w nich całą zimę. Dziś rano była burza i przed chwilą znów zaczęło padać. Mam nadzieje że na wyjeździe uda mi się złapać zasięg i zrobię krótką notkę,a po powrocie dodam mnóstwo zdjęć! Oby pogoda dopisała:) Możecie obserwować mnie na twitterze ! Pozdrawiam ♥
Cześć! Wieki tu nie pisałam, ale czas to zmienić i coś nadrobić nie tylko na moim FP na Facebook :) W dzisiejszej notce chciałabym zabrać was do Gruzji, a dokładniej do malowniczego Kutaisi-jednego z najstarszych miast w Gruzji. Nasz pobyt miał miejsce początkiem kwietnia gdzie turystyka dopiero budzi się tam po sezonie zimowym, piszę to ponieważ chcieliśmy udać się z miejscowym biurem podróży do Batumi, jednak najbliższ terminy obejmowaly połowę kwietnia. W tej notce chcę przedstawić wam co warto zobaczyć, gdzie warto zjeść w Kuatisi i okoliach. Zacznijmy od samej organizacji naszego pobytu tam, mieliśmy wykupiony nocleg wraz z przelotami i co dalej? ...
Kolejnymi zdecydowanie jak dla mnie najpiękniejszymi miastami jakie kiedykolwiek widziałam są Bad Ischl i Hallstatt, które właściwie jest na światowej liście dziedzictwa UNESCO, czemu wcale się nie dziwie.W bad Ischl trafiliśmy na bardzo ciekawe święto, gdzie mieszkańcy przebrali się w stroje z dawnych lat. Z resztą zobaczcie sami: B A D I S C H L : H A L L S T A T T :
Hejka! Czy ktoś z was pamięta serie wpisów zatytułowanych ,,w obiektywie"? Były to lata mojej weny do fotografowania i pisania tu na blogu. Pojawiły się dwa wpisy, o podobnym tytule do dzisiejszego. Możecie sobie je zobaczyć -> TUTAJ i TUTAJ . Razem z moją przyjaciółką postanowiłyśmy wybrać się z okazji ferii właśnie do domku. Początkowo moi rodzice podchodzili do tego pomysłu bardzo sceptycznie, poradzili nam zabrać ze sobą farelkę, ze względu na minusowe temperatury ( po naszym przyjeździe termometr wewnątrz pokazywał jeden stopień na minusie, haha). Sylwia zabrała się za rozpalanie w kominku, a ja zniosłam na dół pościel i zamknęłam wejście na górę, żeby ogrzane powietrze tam nie uciekało. Pod koniec dnia termometr pokazywał 20 stopni. Przeszłyśmy się na spacer po okolicy, wróciłyśmy dorzucić do kominka, przebrałyśmy się i poczułyśmy się jak małe dzieci zjeżdżając na sankach z górki. Po powrocie i zjedzeniu kolacji, przy muzyce, kominku i grzańcu zrobiło si...
Kocham cię<3
OdpowiedzUsuńto miłego wypadu !
OdpowiedzUsuń